wtorek, 28 kwietnia 2009

Sałatka z młodego szpinaku

6 szklanek listków szpinaku ( najlepiej najmniejszych, z samego środka, bez łodyżek)
1 pomarańcza
½ kwaśnego jabłka
garść orzechów włoskich
oliwa
ocet balsamiczny
czosnek
przyprawa do zup maggi
cukier
sól
pieprz

Porządnie umyte listki szpinaku osączyłam z wody. Małe zostawiłam w całości, większe porwałam na kawałki. Obrane jabłko pokroiłam w kostkę. Pomarańczę filetowałam nad miseczką, żeby zachować sok. Orzechy posiekałam, kilka zostawiając w całości, do dekoracji. Wszystkie składniki wymieszałam i wzięłam się za sosik.
Połączyłam oliwę z octem w stosunku 3:1. Dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek, cukier, sól, pieprz i maggi do smaku. Nie podaję dokładnej ilości poszczególnych składników, bo zależy ona od upodobań. Najważniejsze są proporcje oliwy i octu.
Gotowym sosem polałam szpinak, wymieszałam i gotowe. Pycha.



czwartek, 23 kwietnia 2009

Dobry pomysł

Do miseczki z wodą wkładam 2-3 cebule. Powinny być zanurzone do ok ½ swojej wysokości. Wodę uzupełniam na bieżąco. Po kilku dniach pojawiają się zielone pędy. Z kolejnymi cebulami postępuję identycznie w odstępach tygodniowych.
I tak oto, przez całą zimę, w moim domowym ogródku na parapecie, rośnie wiosenna cebulka.


środa, 15 kwietnia 2009

Koty

Pół dnia spędziłam dzisiaj na porządkowaniu fotek. Nie uporałam się ze wszystkimi, bo jakoś opornie mi to wychodziło. Chyba dopadło mnie wiosenne zmęczenie:)
Oto kilka kotów. Reszta musi poczekać jeszcze troszeczkę.





wtorek, 14 kwietnia 2009

Żółw Franciszek

Trzy Artystki pochwaliły moje jajeczka i tym samym, ośmieliły nieco.
Zatem, przedstawiam dziś masosolnego żółwia Franciszka, którego ozdobiłam niewprawną ręką początkującej dekupażystki.





czwartek, 9 kwietnia 2009

Pisanki





Ozdobiłam kilka jajek ugotowanych w łupinkach cebulowych. Jeżeli czas pozwoli, zrobię jeszcze trochę, ale teraz biorę się za pasztety, ciasta, mięsa, kiełbasy. Sporo pracy przede mną.


  

wtorek, 7 kwietnia 2009

Szczególny dzień

Dzisiaj jest bardzo szczególny dzień. Zamieszczam pierwszy wpis na blogu, a mój Jedynak ma  Urodziny. Jest w Londynie, wraca jutro, zatem świętować będziemy za jakiś czas. Aż strach pomysleć, ile lat minęło od pamiętnego 7 kwietnia...